| |
,,... ja chcę motylka, ja spider-man’a, ja bat-man’a, a ja rybkę!....”. Dookoła rozlega się radosny gwar szczęśliwych dzieci.
Kolejka powiększa się z minuty na minutę. Na początku kolejki znajduje się stanowisko charakteryzatorki, która maluje na buźkach dzieci piękne malowidła.
Rodzice z zazdrością łypią na swoje pociechy. Po chwili sami ustawiają się w kolejce.
Też chcą być pomalowani.
Wszyscy się śmieją i uwieczniają swoje wizerunki na zdjęciach.
Po zabawie malowidło trzeba niestety zmyć.
Pani charakteryzatorka maluje buźki od wielu lat. Wie doskonale, że skóra dziecka jest bardzo delikatna, dlatego używa tylko atestowanych farb do malowania ciała.
|
|